22 stycznia 2013

Drodzy Czytacze !

U Eris wszystko w jak najlepszym porządku. Badanie PET już ma za sobą. Konkretnych wyników jeszcze nie otrzymała ale dzisiaj mówiła mi, że z dużym prawdopodobieństwem chemię jej jednak podarują. Jest pod opieką trzech lekarzy, którzy się między sobą wzajemnie konsultują i spokojnie sobie czeka na ich decyzje. Czuje się dobrze, towarzystwo nadal ma dobre, humorek dopisuje i tylko gazety do czytania już jej się kończą. Długo trochę trwa to diagnozowanie ale może i dobrze bo przynajmniej porządnie ją przebadają zanim włączą jakieś leczenie.

Podobno ma tam tak dobre jedzonko, że może nawet uda jej się coś przybrać :)

POLLY

15 stycznia 2013

Szpitalnie

Raz ... raz ... próba hasła. No, jeszcze nie zapomniałam namiarów i klucza do domu Eris. 

Mam już pierwsze wiadomości i na razie wszystko w porządku. Eris leży na sali 3-osobowej i ma takie miłe towarzystwo, że nie ma czasu czytać książek, które sobie zabrała a spać poszła wczoraj o 1.00 w nocy tak z koleżankami trajkotała.
Na razie czeka na szczegółowe badania i decyzję kiedy zacznie naświetlania. Wczoraj zrobili jej coś w rodzaju gipsowego odlewu całego ciała do radioterapii i tomografię a w najbliższych dniach ma mieć badanie o nazwie PET (śmieszna nazwa po śląsku to oznacza resztkę wypalonego papierosa) w którym to wpuszczą jej do krwioobiegu jakąś mieszankę izotopu i jak rozejdzie się po organizmie to podobno te miejsca, które są chore powinny świecić-promieniować. Lepiej żeby jej się nic nie zaświeciło ...
Cieszę się, że Eris załapała się na tą radioterapię i szpital z początkiem roku bo za kilka miesięcy zacznie brakować limitów i już by jej połowy badań nie zrobili.

Niestety są też minusy tego szpitalnego polegiwania, ponieważ faktycznie w szpitalu jest na razie zakaz odwiedzin bo panuje grypa i podobno mają tam nawet jeden przypadek świńskiej. To powoduje również brak zgody na urlopowanie do domu na weekendy więc póki co pozostaje telefon, koleżanki z pokoju i krzyżówki z lekturą książki.

Ubawiłam się bo Eris jadła dziś ruskie pierogi i mówi, że coś ją po nich gniecie żołądek a przecież już go nie ma. Więc śmiałyśmy się, że ludzie po amputacji kończyn mają bóle fantomowe tych części ciała których już nie posiadają a Eris ma coś podobnego jeśli chodzi o żołądek.

Wszystkich pozdrawia i niczym się na razie nie martwi ...

POLLY


13 stycznia 2013

Radioterapia




Kochani  zwolniło się dla mnie miejsce w klinice i od jutra zaczynam radioterapię. Najprawdopodobniej zostanę na oddziale przez sześć tygodni. Nie wiem czy będą mnie puszczać do domu na weekendy. Zakładam, że raczej nie z powodu szalejącej u nas na Pomorzu epidemii grypy.  Trzymajcie kciuki by wszystko było dobrze i bym dobrze znosiła to leczenie. Relacje z tego co u mnie słychać będzie Wam zdawać nieoceniona Polly, której pod moją nieobecność zostawiam klucze do mojego domu.

Trzymajcie się ciepło
Do napisania
Wasza Eris