O odejściu Eris dowidziałam się dopiero dziś.
Dzięki Polly, że napisałaś do mnie maila gdyż jestem jedną z tych jakże przez aktywnych blogerów piętnowaną, odchodząca blogerką.
Gdyby nie Twój mail pewnie nie szybko bym się dowiedziała.
Eris.
Choć nie byłam jej stałą czytelniczką, choć zaglądałam do Niej tylko od
czasu do czasu była w mojej głowie wyraźną, wyobrażalną postacią. Była w mojej
głowie chyba jeszcze bardziej od momentu kiedy zachorowała.
Znałam ją głównie z opisów Polly, z opisów ich wspólnych spotkań.
Eris.
Eris kojarzy mi się najbardziej ze świątecznymi pierniczkami o których pieczeniu zawsze pisała.
Smutne, że tegorocznych pierniczków Eris już nie upiecze ………...... a może upiecze tam w zupełnie innym wymiarze.
Za szybko. Za młodo.
Pozostaniesz w naszej pamięci.
[***]
Monika.
______________________________________
Ela piekła swoje przedświąteczne pierniczki zawsze 6 grudnia. Ja wczoraj nie dałam rady więc zabieram się za ich wypiek dzisiaj. Jeszcze w ubiegłym roku upiekła je mimo choroby będąc już po operacji ...
A Wy pamiętacie o tej zapoczątkowanej przez nią małej tradycji ??? jeśli ktoś chce się dołączyć albo skorzystać z jej przepisu znajdzie go tu:
http://erizabesu81.blogspot.com/2011/12/pierniczki-anno-domini-2011.html
Polly